koncentrator kultury wyciskamy 100% kultury z kultury - wyciskaj z nami!
zmodyfikowano  godzinę temu

Ofelia. Szkice szaleństwa | Otwarta Scena IT

CO BYŁO GRANE » CO jest GRANE » 587 wyświetleń od 14 stycznia 2026

reżyseria: Michał Kocurek

wykonanie: Aleksandra Maślańczyk muzyka: Łukasz Wójcik-Zawierucha ruch sceniczny: Natalia Jaeschke reżyseria światła: Natalia Zawrot zdjęcia: Szymon Kavka plakat: Małgorzata Bubnowicz

występują: Aleksandra Maślańczyk Michał Kocurek Łukasz Wójcik-Zawierucha

Instytut Teatralny zaprasza na monodram „Ofelia. Szkice szaleństwa” według „Śmierci Ofelii” Stanisława Wyspiańskiego i „Hamleta” Williama Shakespeare’a w reżyserii Michała Kocurka. 


Monodram stanowi psychologiczne studium postaci Ofelii – archetypu oszalałej samobójczyni, której Szekspir nie dał szansy na opowiedzenie swojej wersji wydarzeń, a przecież uczynił ją swego rodzaju wskaźnikiem zepsucia i upadku moralnego mieszkańców Elsynoru. Punktem wyjścia jest tekst Stanisława Wyspiańskiego „Śmierć Ofelii”, dopisany przez autora jako autonomiczna scena do szekspirowskiego „Hamleta”. W kluczowych momentach przeplata się on z fragmentami oryginalnego dzieła.

Publiczność staje się nie tylko biernym obserwatorem, lecz aktywną częścią dramaturgii – współtworzy Elsynor, który odtwarza Ofelia i jednocześnie pełni rolę pozaziemskiego sądu. Ze wszystkich szekspirowskich samobójców i samobójczyń jedynie w przypadku Ofelii pojawia się kwestia kościelnej dezaprobaty i kary ostatecznej. W mechanice przypominającej ustawienia hellingerowskie, bohaterka rozmieszcza wokół siebie figury bliskich i oprawców. Przedstawia historię z perspektywy pominiętej w oryginalnym dramacie, stawiając bohaterów „Hamleta” w nowym świetle.

Pomimo rosnącej świadomości społecznej dotyczącej chorób psychicznych, osoby zmagające się z nimi wciąż spotykają się z obojętnością, ignorancją i brakiem empatii. Każdy z nas w swoim życiu spotkał lub spotka swoją Ofelię. Podczas spektaklu publiczność ma okazję do refleksji: jak zachowałaby się w podobnej sytuacji? Czy wzgardziłaby uczuciami dziewczyny jak Hamlet, wykorzystała jej tragedię jak Gertruda i Klaudiusz, nie potrafiła zrozumieć jej cierpienia jak Poloniusz, czy może – niczym Laertes – pozostałaby bezsilnym obserwatorem?

zmodyfikowano  godzinę temu
przewiń ekran do początku stronyprzewiń ekran do początku strony

Wybierz kasę biletową:

ZAMKNIJ